Pamiętacie hit mojego dzieciństwa? Rakiety z zapałek? Jeśli nie to pisałem o nich tutaj. Dziś kilka słów w jaką pasję przerodziły się te niewinne zabawy. Już jako nastolatek udałem się do sklepu modelarskiego po swoją pierwszą profesjonalną rakietę.
Blog podróżniczy
Pamiętacie hit mojego dzieciństwa? Rakiety z zapałek? Jeśli nie to pisałem o nich tutaj. Dziś kilka słów w jaką pasję przerodziły się te niewinne zabawy. Już jako nastolatek udałem się do sklepu modelarskiego po swoją pierwszą profesjonalną rakietę.
W swoim życiu miałem także taki epizod, gdy na życie zarabiałem rozwożąc paczki po stolicy naszego kraju. Praca jako kurier rowerowy była wówczas całkiem intratnym zajęciem. Były to same początki tego zawodu w Warszawie. Kurierów było mało, a stawki za dostarczenie przesyłki bardzo przyzwoite.
Ostatni weekend był dla mnie niezwykle emocjonujący, a to za sprawą rywalizacji Pań i Panów w moim ukochanym cross-country. Z rozrzewnieniem oglądam zawsze wszelkie zawody w kolarstwie górskim. Wspominam zawsze wówczas jak doskonałą zabawą dla mnie był kiedyś ten sport. Na moim MTB’u zjeździłem ongiś niezłe ostępy, a Mai Włoszczowskiej kibicowałem zawsze, uważnie śledząc całą jej karierę. Dziś chylę czoło przed jej kolejnym wielkim sukcesem – wicemistrzowskim tytułem Igrzysk Olimpijskich!
Jakość sprzętu audio oceniam „na ucho”. Jest to najbardziej utrafiona metoda jaką znam. Jak już wspominałam pasję do dobrej jakości dźwięku wyniosłem z domu. Chyba nie jestem jestem specyficznym audiofilem, gdyż odbiór dźwięku, jego czystość, barwa są dla mnie ważniejsze i bardziej miarodajne niż parametry, opinie ekspertów czy cena produktu. Gdy wybieram się po zakup sprzętu audio zawsze zabieram jedną z moich ulubionych płyt…
Rozpoczęły się Igrzyska Olimpijskie w Rio 2016. Dwa tygodnie zmagań sportowych na najwyższym poziomie. Gdybym mógł nie ruszałbym się przed telewizora nawet o krok. W sobotę niesamowitych emocji i wrażeń dostarczyli nam nasi kolaże. I choć sercem bliżej mi do Mai Włoszczowskiej niż do morderczych dystansów jazdy po szosie, to jednak nie można nie napisać o ogromnym sukcesie Rafała Majki.
Nie tak dawno stanąłem przed ogromnym wyzwaniem. Nie było to jednak wyzwanie sportowe. Mój chrześniak przystępował do pierwszej Komunii Świętej. Od rodziców chrzestnych dzieci często oczekują wyjątkowego prezentu. Nie chciałam zawieźć chrześniaka więc postanowiłem podarować mu coś wyjątkowego zabawkę zdalnie sterowaną. I tu zaczęły się schody.
Jak dla mnie ten, kto wymyślił koszulki rowerowe zasługuje na nagrodę Nobla. Dla każdego rowerzysty, który choć raz, przywdział stój stworzony z myślą o jeździe na rowerze, koszula rowerowa staje jednym z podstawowych gadżetów. Stój wykonany z dobrej jakości materiałów i do tego zaprojektowany „z głową” to prawdziwy skarb. W swojej pracy miałem przyjemność poznać wyjątkową osobę, która projektowała stroje funkcyjne dla sportowców, w tym koszulki rowerowe. A nawet miałem niewielki wkład w projekt jednej.
Mamy boom na drony. Tak, tak, wszędzie gdzie się nie sporzy bezzałogowce są obecne. Dron jako prezent komunijny, dron na usługach policji będzie wlepiał mandaty, wojska od dawna wykorzystuje drony w akcjach bojowych czy szpiegowskich, nie wspominając usługach dla straży pożarnej, wszelkiego rodzaju inspektorów czy kinematografii. O tym wszystkim skrupulatnie informują nas media. Zawsze interesowały mnie drony zwłaszcza te z kamerą. Jednak duże modele nie nadawały się na towarzysza rowerowych wycieczek. Pojawił się jednak wyjątkowy model rc.
Czerwiec za pasem, lato zbliża się wielkimi krokami. Przypadkiem w gazecie natknąłem się „rozkład jazdy” tegorocznego festiwalu Open’er. Po zapoznaniu się z nim, dopadły mnie dwie refleksje. Primo: chyba jestem już stary bo z wszystkich zespół znam tylko jeden. Secundo: chyba nie jestem aż tak stary bo rozważam udział w tegorocznej edycji właśnie ze względu na ten jeden zespół. Oczywiście wyjazd byłby rowerowy, tak jak w 2005 r., gdy na open’er przybyłem na dwóch kółkach i szalałem całe 3 dni.. To były czasy….