Archives for : nagłośnienie

1 miesiąc – 2 katastrofy

1_miesiac_2_katastrofy

 

Mimo że samoloty to najbezpieczniejszy środek transportu, to jednak katastrofy się zdarzają. O wypadkach z udziałem rowerów mówi się mało. O katastrofach lotniczych jest zawsze głośno. Nie mogę pozostać obojętny na dwa wypadki, które w zaledwie miesiąc czasu zabrały z tego świata dwie grupy ludzi, których łączyła wspólna pasja.

Continue Reading >>

Wybór słuchawek – z pozoru prosta rzecz

wybor-sluchawek-z-pozoru-prosta-rzecz

Muzyka jest ze mną zawsze. Z uwagi na mój bardzo aktywny tryb życia często jej brzemienia płyną bezpośrednio do moich uszu czyli ze słuchawek. Jeżdżę z nimi na rowerze, często pracuję przy sprzęcie, podróżuje itp. Wykorzystuje je zatem w miejscach cichych lub głośnych, mam je na głowie w gdy jestem sam lub nieraz w towarzystwie. Gdy jestem w domu/warsztacie, a pora nocna, skłania do powściągliwości odnośnie poziomu głośności, do mojego najwyższej jakości sprzętu audio podłączam słuchawki bezprzewodowe. Osobne posiadam do jazdy na rowerze.

Continue Reading >>

Sprzęt grający – czym kieruję się przy wyborze

sprzęt audio hi end
Jakość sprzętu audio oceniam „na ucho”. Jest to najbardziej utrafiona metoda jaką znam. Jak już wspominałam pasję do dobrej jakości dźwięku wyniosłem z domu. Chyba nie jestem jestem specyficznym audiofilem, gdyż odbiór dźwięku, jego czystość, barwa są dla mnie ważniejsze i bardziej miarodajne niż parametry, opinie ekspertów czy cena produktu. Gdy wybieram się po zakup sprzętu audio zawsze zabieram jedną z moich ulubionych płyt…

Continue Reading >>

Sentymentalny Open’er Festival

Muzyka na opener festival

Czerwiec za pasem, lato zbliża się wielkimi krokami. Przypadkiem w gazecie natknąłem się „rozkład jazdy” tegorocznego festiwalu Open’er. Po zapoznaniu się z nim, dopadły mnie dwie refleksje. Primo: chyba jestem już stary bo z wszystkich zespół znam tylko jeden. Secundo: chyba nie jestem aż tak stary bo rozważam udział w tegorocznej edycji właśnie ze względu na ten jeden zespół. Oczywiście wyjazd byłby rowerowy, tak jak w 2005 r., gdy na open’er przybyłem na dwóch kółkach i szalałem całe 3 dni.. To były czasy….

Continue Reading >>